01
Badanie „Good Health Study” pokazuje: odpowiedni poziom koenzymu Q10 to nie jest coś oczywistego
Przeciwutleniacz rozpuszczalny w tłuszczach, potężne źródło energii, nieoceniony sprzymierzeniec układu odpornościowego – koenzym Q10 to bez wątpienia substancja witalna o właściwościach witaminowych (= witaminoid). Powodem, dla którego nie uznano go jednak za witaminę, jest fakt, że Q10 dostarczamy sobie nie tylko z pożywieniem, ale też potrafimy go wytwarzać w naszym organizmie. Jednak według badania Biogena Good Health Study te dwa sposoby dostarczania koenzymu Q10 wcale nie gwarantują jego odpowiedniego poziomu w organizmie. Okazało się, że u ponad jednej czwartej (26%) uczestników badania wartości skorygowane o poziom cholesterolu były poniżej normy – co wskazuje na niedostateczne zaopatrzenie w Q10. Niedobór ten może wynikać z różnych przyczyn: oprócz zmniejszonej produkcji własnej związanej z wiekiem, przyjmowanie leków obniżających poziom cholesterolu (statyny) może dodatkowo ograniczyć wytwarzanie koenzymu Q10 w organizmie. Również choroby, które prowadzą do zwiększonego powstawania wolnych rodników, mogą wiązać się z niedoborem Q10.
Warto wiedzieć!
Stres to prawdziwy złodziej koenzymu Q10. Wydaje się, że właśnie osoby zdrowe, które są dość wrażliwe na stres, odnoszą korzyści z dodatkowego przyjmowania aktywnej formy Q10, czyli ubichinolu (100 mg dziennie): poprawiają się problemy ze snem i zmniejsza się wrażliwość na stres.
)
26 na 100
bez optymalnego zaopatrzenia
< norma (< 0,200)
Osoby na diecie wegańskiej i wegetariańskiej
mają najgorsze zaopatrzenie w te składniki (36 % poniżej zalecanego zakresu normy)
Mówiąc wprost, dane GHS konkretnie pokazały, że…
dobre zaopatrzenie w koenzym Q10 nie jest oczywiste, mimo że organizm sam go wytwarza
u ponad jednej czwartej (26 %) uczestników wyniki skorygowane o poziom cholesterolu były poniżej normy
Warto wiedzieć!
Niedobór koenzymu Q10 może prowadzić do obniżenia sprawności fizycznej i umysłowej, przewlekłego zmęczenia oraz chorób układu sercowo-naczyniowego.
02
Ubichinol: Co sprawia, że ta forma koenzymu Q10 jest tak wyjątkowa
Niezależnie od tego, czy chodzi o niedobór Q10, czy o spadek energii: koenzym Q10 w postaci ubichinolu to najlepszy sposób na dodanie energii. Podczas gdy Q10 w swojej nieaktywnej postaci – ubichinonie – musi najpierw zostać przekształcony w ubichinol, ten ostatni jest od razu dostępny dla naszego organizmu w aktywnej formie. Z badań naukowych wynika też, że ubichinol dostarczony z zewnątrz jest znacznie lepiej wchłaniany do krwi niż ubichinon. Wszystko to stanowi wyraźną zaletę zwłaszcza przy ukierunkowanym stosowaniu koenzymu Q10, np. w leczeniu zespołu Long COVID.
03
Poziom Q10 to też kwestia odżywiania
Kto myśli, że dzięki własnej produkcji koenzymu Q10 jego dostarczanie z pożywienia schodzi na dalszy plan, ten się myli – przynajmniej jeśli weźmie się pod uwagę najnowsze wyniki badania Biogena Good Health Study: Podczas gdy weganie, jeśli chodzi o surowe, nieskorygowane wartości koenzymu Q10, wciąż wypadają jak najbardziej korzystnie, to wartości skorygowane o poziom cholesterolu – zalecane przez nowoczesną diagnostykę laboratoryjną – pokazują zupełnie odwrotną tendencję: W ten sposób weganie mieli średnio o 14% lepsze zaopatrzenie w koenzym Q10 niż osoby na diecie mieszanej, podczas gdy wegetarianie (36% poniżej zalecanego zakresu normy) wypadli najgorzej. Tę dynamikę można przypisać ogólnie niższym poziomom cholesterolu u wegan. Ta zmiana sytuacji pokazuje też, jak ważne jest uwzględnienie poziomu cholesterolu przy pomiarach koenzymu Q10.
04
Nawet młodzi ludzie nie są wolni od niedoboru Q10
Chociaż produkcja koenzymu Q10 w organizmie osiąga szczyt w młodym wieku, to już mniej więcej od 30. roku życia zaczyna spadać. Dane z badania Good Health Study pokazują jednak, że optymalny poziom koenzymu Q10 u młodych ludzi wcale nie jest czymś powszechnym. W grupie osób w wieku 20–29 lat 20% kobiet i 31% mężczyzn miało niedobór koenzymu Q10. Największy niedobór odnotowano jednak wśród uczestników w wieku 30–39 lat, gdzie 40% mężczyzn i 31% kobiet miało zbyt niski poziom koenzymu Q10, podczas gdy, co zaskakujące, najstarsza grupa (powyżej 60 lat) miała go najwięcej (niedobór koenzymu Q10: 14% mężczyzn i 18% kobiet).
Warto wiedzieć!
Nie tylko wiek, ale też często stosowane leki obniżające poziom cholesterolu mogą prowadzić do spadku produkcji koenzymu Q10 w organizmie.
Osoby uprawiające sport potrzebują więcej koenzymu Q10 ze względu na zwiększony wysiłek mięśni, aby zneutralizować powstające przy tym wolne rodniki. Przyjmowanie koenzymu Q10 poprawia zarówno wyniki treningowe, jak i zmniejsza subiektywne odczucie zmęczenia.
)
osoby w wieku 20–29 lat
20% kobiet i 31% mężczyzn)
W wieku 30–39 lat
31% kobiet i 40% mężczyzn)
osoby w wieku 60 lat i starsze
18% kobiet i 14% mężczyzn
Mówiąc wprost, dane GHS konkretnie pokazały, że…
dieta ma rzeczywiście pewien wpływ na poziom koenzymu Q10, przy czym uczestnicy stosujący dietę wegańską mieli najlepsze wyniki spośród wszystkich grup żywieniowych
nawet młodzi ludzie nie mają automatycznie dobrych poziomów koenzymu Q10 – najgorzej wypadła grupa osób w wieku 30–39 lat (niedobór Q10 u 40% mężczyzn i 31% kobiet)
najstarsza grupa uczestników miała najlepszy poziom koenzymu Q10 – prawdopodobnie dzięki profilaktycznemu przyjmowaniu suplementów diety
05
Podsumowanie faktów
Koenzym energetyczny Q10 pomaga nam przetrwać trudne czasy, w których zdrowie psychiczne znów staje się tematem numer jeden. W swojej aktywnej formie – ubichinol – poprawia naszą odporność na stres i dostarcza energii niezbędnej do radzenia sobie z życiowymi wyzwaniami.
Mimo że organizm sam wytwarza koenzym Q10, jego optymalny poziom nie jest czymś oczywistym. W zależności od wieku około 10–40% uczestników badania GHS miało niedobór koenzymu Q10.
Wraz z wiekiem poziom koenzymu Q10 u uczestników stawał się coraz lepszy – prawdopodobnie dzięki częstszemu stosowaniu preparatów zawierających Q10 od wieku średniego.
06
Wizja badania BIOGENA Good Health Study
Badanie BIOGENA Good Health Study, w którym wzięło udział 1377 osób, miało na celu nakreślenie aktualnego obrazu stanu zdrowia i opieki zdrowotnej ludności austriackiej oraz wykazanie, że lepsze zaopatrzenie w mikroelementy przekłada się na lepsze samopoczucie fizyczne i psychiczne.
)
)
)
)
)